Rosja nie anuluje irackiego dlugu - zapewnil przewodniczacy Dumy Panstwowej Giennadij Sielezniow w opublikowanym dzisiaj wywiadzie dla portugalskiego dziennika "Diario de Noticias".
Rosja "nie skresli dlugu" Iraku - podkreslil Sielezniow. "Zamierzamy przedyskutowac wysokosc tego dlugu z legalnym rzadem irackim, ale, niestety, taki jeszcze nie istnieje" - dodal.
Przewodniczacy izby nizszej rosyjskiego parlamentu wyrazil jednak przekonanie, ze w przyszlosci oba kraje dojda do "porozumienia co do formy splaty tego dlugu".
Zadluzenie Iraku wobec Rosji, nagromadzone przez obalony rezim Saddama Husajna, ocenia sie na ponad 8 mld dolarow. Do sumy tej dochodza 2 miliardy dolarow, wynikajace z anulowania kontraktow podpisanych z poprzednim rzadem - przypomnial przewodniczacy Dumy.
Zaznaczyl tez, ze stanowisko Rosji w roznych sprawach dotyczacych Iraku nie uleglo zmianie, m.in. w kwestii broni masowej zaglady oraz odbudowy kraju. - Nie zmienilismy naszego pogladu. Rosja w dalszym ciagu uwaza, ze wojna nie byla nieunikniona oraz ze sprawa Iraku i kwestia powolania przyszlego rzadu powinny byc dyskutowane na forum ONZ - wyjasnil.
Jego zdaniem, "to prezydent Bush znajduje sie dzis w zlozonej sytuacji". - Jest obiektem dochodzen Kongresu z powodu swych wczesniejszych twierdzen, ze Irak na sto procent posiadal bron masowej zaglady - dodal.
Odnoszac sie do napiec spowodowanych przez konflikt iracki, Sielezniow powiedzial, ze Rosja powinna pojsc za przykladem innych panstw europejskich, ktore zaczely przezwyciezac powstale rozbieznosci. - Rosja nie moze pozostawac obrazona, kiedy wszystkie kraje odnawiaja wiezy ze Stanami Zjednoczonymi i Wielka Brytania - podkreslil.
/ 2003-06-25 / źródło: PAP